Generator mandali — 3 łatwe w obsłudze kreatory

Mandale to ostatnio dość popularne wizualnie wzory graficzne rodem z półwyspu dekańskiego. Widać je na tekstyliach, kubkach i innych akcesoriach. Wydaje się, że stworzenie nawet podstawowej mandali zajmuje dużo czasu i jest skomplikowane. Nic bardziej mylnego — są od tego kreatory :)

Poniżej prezentuję wybrane trzy kreatory online. Kryteriami wyboru była intuicyjna obsługa, oraz możliwość eksportu gotowej mandali do jakiegoś sensownego formatu graficznego, np. PSD lub PDF. Zatem zaczynajmy :)

Mandala Creator

Od razu zaznaczę, że w edytorze można używać tylko 4 kolorów: biały, żółty, turkus i fuksja. Zatem jeżeli chcesz zaszaleć z kolorami, to od razu ostrzegam :) Dla mnie ograniczenie kolorów nie było szczególnie bolesne, ponieważ i tak mandala skończyłaby w Photoshopie w dalszej edycji, ale wiem że te 4 kolory mogą odstraszać :) Kreator jest prosty, do wyboru jest 6 rodzajów rysowania (mogą być stosowane jednocześnie na jednej mandali). Najfajniejsze moim zdaniem jest SmoothLine — daje najdelikatniejszy, a zarazem zdecydowany kształt. Z kolei ostatnie dwie PolyLine i PolyFill oferują bardzo fajne efekty, ale przez 5 minut nie udało mi się znaleźć sposobu, żeby je wyłączyć — jedyny sposób to wyjechanie kursorem poza mandalę i wyłączenie ręczne funkcji. Skutek uboczny to przeciągnięcie jeszcze kolejnej rundki Poly Line po mandali :) Ostatecznie, można też próbować kliknięcia prawym przyciskiem myszy — raz podziałało, aby zatrzymać niepokornego rysownika!

Eksport wyłącznie do SVG działa dość wybiórczo, może to poprawią. Póki co, apkę można stosować raczej dla relaksu, niż w celach zachowania obrazka. Może się okazać, że namęczysz się nad mandalą, a później nie uda Ci się jej zapisać. Z kolei prostota używania i przyjemny layout są bardzo na plus!

Oto moja mandala i nadpobudliwa funkcja PollyFill :) Zapis do SVG nieudany, więc wrzucam zrzut ekranu:

Jak zrobić mandalę w kreatorze?

Mandala Creator od kuchni.

Staedtler

Generator do tworzenia, jak to ja nazywam, tłuściutkich mandali :) Sprawa wygląda tak, że w przeciwieństwie do większości generatorów nie posługujemy się tu liniami, które formowalibyśmy w pierścienie mandali. Tutaj tylko nakładamy gotowe grafiki, a następnie edytujemy je (m. in. rozmiar, obrócenie, powielenie) — czyli ogólnie pracujemy na gotowcach. Jeżeli chcesz stworzyć pięknie wypełnione mandale, jesteś leniwy i w dodatku nie umiesz rysować — to jest to! :)
Z początku Staedtler wydawał mi się dziwny. Przyzwyczajona, że to ja muszę wykonać całą robotę z rysowaniem, klikałam bezmyślnie na białą planszę — a tu nic. Dopiero później zauważyłam, że muszę wybrać Pattern na warstwie (można użyć łącznie 6 warstw). Do wyboru są bardzo proste, minimalistyczne grafiki, które na początku niekoniecznie zachęcają do pracy. Mimo to, nie poddałam się, a jak już się nauczyłam powiększać wzory w piękne warstwy o oryginalnych kształtach to byłam kupiona. Dodałam parę listków, trochę kółek — i mnie wciągnęło!
Generator używa tylko koloru czarnego, co jest bardzo praktyczne, zwłaszcza jeżeli tworzymy mandalę z zamiarem późniejszej obróbki. Można drukować bezpośrednio ze strony, eksport do PDF działa. Polecam ten generator!

Projektowanie mandali w aplikacji Staedtler

Projektowanie mandali w aplikacji Staedtler

Tutaj już mandala w dalszym photoszopowaniu: Jeżeli chcesz się dowiedzieć, jak otrzymać efekt pokazany na zdjęciu, niedługo podlinkuję kolejny wpis na ten temat.

Mandala Maker

Uwaga dla estetów — może Was przerazić różnorodność fontów użytych na stronie. Druga, dość mocno nurtująca mnie sprawa, to brak przycisku undo. Ctrl+Z też nie działa, gdyby ktoś pytał :) Z góry zdradzę, że generator nie posiada także funkcji zapisywania do PDF, ale można jednym kliknięciem pobrać plik PNG, też coś. Trzeba też umieć rysować bo tutaj nie ma gotowców, co z mojej perspektywy jest dość przerażające. Generator za to doskonale nadaje się do tworzenia mandali o koronkowych, cieniutkich, dynamicznych liniach. Rysuje się je bardzo łatwo, przy minimalnym wysiłku.
Mandala Maker ma także dość rozbudowanie możliwości nadawania kolorów tła i mandali. Można od razu nadać kolor po numerze HEX, po wcześniejszej konsultacji z wujkiem Kulerem (Adobe Color) oczywiście, lub wybrać kolor z palety.
Projektując mandalę, oprócz oczywistych rzeczy jak kolor tła i pędzla, ustala sie ilość „sektorów“, czyli części które powielają nasz rysunek. Do wyboru są także grubości pędzla. Z doświadczenia zauważyłam, że im gorzej umie się rysować, tym cieńszy pędzel i więcej sektorów trzeba wybrać. Jest też opcja na wyłączenie funkcji mirror — dzięki temu nasze mandale będą mogły mieć także zdobienia w kształcie spirali.

I jeszcze jedna rada: nie zmieniajcie koloru tła na gotowej mandali — jeżeli to zrobicie, to cała mandala idzie do kosza. Miłej zabawy! :)

Tutaj moja biała mandala z tlem millennial pink i druga, bardziej ‚siateczkowa“:

Co kryje w sobie Mandala Maker

Co kryje w sobie Mandala Maker

Druga mandala w Mandala Maker

Druga mandala w Mandala Maker

Mam nadzieję, że te trzy kreatory zachęcą was do niezobowiązującej zabawy w tworzenie mandali, a być może będzie to początek czegoś bardziej obiecującego :) Jeżeli znacie jakieś generatory mandali, których używacie na co dzień lub które są po prostu świetne - czekamy na Wasze komentarze!

Autorką artykułu jest Ania Dominiak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>