Archiwa tagu: Creative Cloud

Co nowego w Adobe Creative Cloud 2015?

Adobe Creative Cloud 2015

Na czerwcowej konferencji NAB firma Adobe ogłosiła kolejne „otwarcie” swojego flagowego produktu — Creative Cloud, tym razem z numerkiem 2015. Intencją Adobe jest maksymalne ułatwianie kreatywnej pracy poprzez sprawną współpracę aplikacji desktopowych, mobilnych, a także dodatkowych narzędzi ułatwiających dostęp do zasobów audiowizualnych. Ten paradygmat widać w zmianach i nowościach, jakie udostępnione zostały w tegorocznej aktualizacji kreatywnej chmury: więcej synchronizacji, poszerzony dostęp do zasobów (grafik, zdjęć), integracje desktop-mobile. Jednak zanim o tym, zobaczmy, jakie nowości czekają na nas w głównych aplikacjach Adobe. Czytaj dalej

Creative Cloud na nowo — Adobe prezentuje kompletny ekosystem dla kreatywnych w chmurze

aaa

Za dwie godziny w Nowym Jorku rusza konferencja poświęcona nowemu otwarciu kreatywnej chmury od Adobe. Niemal równo rok temu Adobe zaprezentowało nową linię aplikacji, oznaczonych przyrostkiem CC — dziś poznamy nowe wersje dobrze znanych programów, które od teraz będą bardziej „społeczne“ i podłączone do ekosystemu chmury. Oznaczone będą symbolem CC 2014. Ale to nie wszystko co wiemy — jako influencer miałem okazję poznać już nieco szczegółów :) Czytaj dalej

Nadchodzą zmiany w Kreatywnej Chmurze Adobe

Creativecloudnew

Adobe poinformowało, że 18 czerwca ogłosi poważne zmiany i nowości w swojej subskrypcyjnej usłudze Creative Cloud, która — przypomnę — umożliwia instalowanie i korzystanie z szerokiej gamy produktów firmy. Pojawią się nowe wersje programów tradycyjnych i aplikacji na urządzenia mobilne (choć mam tu pewne wątpliwości — jak można mówić o nowych wersjach, skoro wersja obecna — CC — jest stale aktualizowana. Będzie CC2?).

O nowościach będzie można się dowiedzieć osobiście, rejestrując się tutaj. Adobe wyśle informacje związane z dostępem do streamingu z konferencji.

cc

Mówiąc jeszcze o aktualizacjach — dziś aplikacja Creative Cloud (ta do zarządzania kontem i instalowania programów) otrzymała nowe funkcje — zakładkę Community, gdzie widzimy aktywność naszą i osób przez nas śledzonych na Behance. Drugą nowością jest możliwość zainstalowania wcześniejszych wersji programów — tak naprawdę można się cofnąć tylko raz — do wersji CS6. Zawsze coś :)

Niecierpliwie czekam do połowy czerwca i oczywiście zdam relację z eventu :)

Chmura dla fotografów — oferta Adobe

PSoferta_PL

Adobe przygotowało ofertę dla fotografów i tych, którym nie są potrzebne wszystkie aplikacje, a jedynie chcą się zajmować obróbką zdjęć.

O ofercie pisałem już wcześniej, ale teraz, przez krótki okres od 20 listopada do 2 grudnia 2013, oferta ta jest dostępna dla wszystkich, w cenie 12,29 EUR/miesiąc (przy subskrypcji rocznej). Wcześniej dotyczyło to jedynie posiadaczy programu/programów w wersji CS3.

W skład oferty “Photoshop i Fotografia” wchodzą programy Photoshop CC i Lightroom 5, wraz ze wszystkimi funkcjonalnościami i aktualizacjami, 20GB pamięci dyskowej w chmurze, dostępem do materiałów szkoleniowych (po angielsku) i usługi Behance ProSite do tworzenia profesjonalnego portfolio. Po 2 grudnia oferta “Photoshop i Fotografia” będzie dalej dostępna w cenie 12,29 EUR/miesięcznie, dla użytkowników Photoshopa (Standard lub Extended) oraz Creative Suite w wersji CS3 lub nowszej (CS3.x, CS4, CS5.x i CS6). Oferta kończy się 31 grudnia 2013 r. Szczegóły dotyczące oferty znajdziecie na tej stronie.

Wspomniałem, że owe materiały szkoleniowe są w języku angielskim. Nie będę ukrywał, że w swojej ofercie kursów mamy pakiet dla fotografów CS6/CC, który obejmuje właśnie kursy z Photoshopa, Lightrooma i dodatkowo Bridge’a :)

Włamanie do Adobe Creative Cloud

adobe-creative-cloud

Adobe poinformowało dziś w nocy o włamaniu hakerskim do serwerów Creative Cloud. Hakerzy uzyskali dostęp do numerów Adobe ID i zaszyfrowanych haseł, a także prawdopodobnie usunęli niektóre informacje niemal trzech milionów klientów Adobe (nazwiska, numery kart kredytowych i daty ich wygaśnięcia).

Adobe informuje, że klienci którzy zostali dotknięci atakiem otrzymają od Adobe email z informacją o potrzebie zresetowania hasła (co osobiście zalecamy). Taka sama procedura obowiązuje w przypadku posiadaczy kart kredytowych. Więcej informacji można uzyskać stąd: http://​blogs​.adobe​.com/​c​o​n​v​e​r​s​a​t​i​o​n​s​/​2013​/​10​/​i​m​p​o​r​t​a​n​t​-​c​u​s​t​o​m​e​r​-​s​e​c​u​r​i​t​y​-​a​n​n​o​u​n​c​e​m​e​n​t​.​h​tml i stąd: http://​helpx​.adobe​.com/​x​-​p​r​o​d​u​c​t​k​b​/​p​o​l​i​c​y​-​p​r​i​c​i​n​g​/​c​u​s​t​o​m​e​r​-​a​l​e​r​t​.​h​tml

Adobe twierdzi także, że wykradziono im kod źródłowy niektórych aplikacji, na pewno do Acrobata, ColdFusion i ColdFusion Builder. Więcej informacji znajdziecie tutaj: http://​blogs​.adobe​.com/​a​s​s​e​t​/​2013​/​10​/​i​l​l​e​g​a​l​-​a​c​c​e​s​s​-​t​o​-​a​d​o​b​e​-​s​o​u​r​c​e​-​c​o​d​e​.​h​tml

Komentując to zdarzenie mogę stwierdzić, że taka sytuacja mocno nadwyręża zaufanie klientów Adobe do ochrony ich danych. Z drugiej strony to zdarzenie pokazuje, że chyba nie da się zabezpieczyć serwerów w stu procentach nawet przy takich zasobach, jakie posiada Adobe. Chyba, że to Adobe nie odrobiło lekcji i nie zabezpieczyło wystarczająco danych swoich klientów. Zobaczymy jak ta sytuacja się rozwinie. Być może okaże się za jakiś czas, że pewien chińczyk z misją zbawienia świata opublikuje kod źródłowy Photoshopa (swoją drogą dziwi mnie, że takie informacje były w ogóle dostępne fizycznie przez internet), a wtedy poletko grafiki komputerowej obróci się do góry nogami…

Gęste chmury nad umierającymi pudełkami

Chmury nadciągają...

Chmury nadciągają…

Długo przymierzałem się do napisania tekstu o modelu subskrypcyjnym Adobe, który funkcjonuje dla klientów pod nazwą Creative Cloud, ale postanowiłem temat opisać szerzej. Dlaczego? Ponieważ coraz więcej firm produkujących software zaczyna kroczyć ścieżką rent-a-software. Mamy już Office 365 od Microsoftu, a niedawno Autodesk ogłosił, że też idzie tą drogą. Poza tym od konferencji Adobe MAX (gdzie zapowiedziano zaprzestanie prac nad Creative Suite), pojawiało się wiele pytań i niejasności. Zatem jaka czeka nas przyszłość w płaceniu za oprogramowanie i czy będzie korzystna dla nas, zwykłych zjadaczy chleba? Czytaj dalej

Adobe CC dla fotografów — zaczyna być ciekawie

Creative Cloud dla fotografów

Adobe na konferencji Photoshop World ogłosiło dzisiaj, że poza standardowymi planami subskrypcyjnymi kreatywnej chmury (czyli plan na wszystkie aplikacje, plan na jedną aplikację, oraz plan dla zespołów), niedługo będzie możliwość wykupienia abonamentu dla fotografów, na który składać się będzie Photoshop CC, Lightroom 5, pełne konto na Behance wraz z ProSite, oraz 20gb miejsca na pliki w chmurze. Czytaj dalej

Adobe CC już do pobrania

Photoshop CC

Dziś w nocy polskiego czasu firma Adobe udostępniła klientom nowe wersje swoich aplikacji, o których zrobiło się głośno w maju na konferencji Adobe MAX. Photoshop CC i inne programy będą dostępne wyłącznie dla użytkowników chmury Creative Cloud. Jeśli chcesz przetestować nowe wersje Photoshopa, Illustratora czy InDesigna, możesz założyć próbne konto na chmurze i zainstalować te programy. Czytaj dalej

Photoshop CC, czyli więcej chmury

ps_cc

Podczas niedawnej konferencji Adobe MAX zaprezentowano nową wersję flagowej aplikacji Adobe. Photoshop zamiast oczekiwanego numerka CS7 otrzymał przyrostek CC, podkreślający jego obecną i przyszłą integralność z Creative Cloud. Photoshop CC oferuje szereg nowych funkcji i usprawnień, w tym funkcję wyostrzania rozmytych zdjęć (deblur), a także nowe możliwości modułu Camera Raw. Ta aktualizacja łączy w sobie funkcje Photoshopa w wersji standard oraz Extended, dając szerszy dostęp do narzędzi 3D i analizy obrazów (tym samym Adobe rezygnuje z podziału na wersję standardową i rozszerzoną). Czytaj dalej

Adobe MAX 2013: koniec Creative Suite, zostaje tylko chmura

Adobe Creative Cloud

Wczorajsza konferencja Adobe MAX 2013 była okazją do zaprezentowania nowej formuły aplikacji takich jak Photoshop czy InDesign. Do tej pory były one częścią Creative Suite, czyli tematycznych pakietów oprogramowania, zawierających aplikacje np. dla designerów lub producentów wideo. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Adobe rezygnuje z CS (będzie dalsze wsparcie dla CS6, ale ta linia nie będzie już rozwijana do nowych wersji). Czytaj dalej

Promocja Creative Cloud

Adobe do końca sierpnia przeprowadza promocję na swoją kreatywną chmurę. Promocja przeznaczona jest dla użytkowników starszych wersji Creative Suite (CS3 i nowsze) i pozwala na uzyskanie 40% rabatu na subskrybcję roczną Creative Cloud — dzięki temu subskrypcja dostępna jest za 36,89 euro z vatem.

„Korzystaj legalnie z całego pakietu Creative Suite 6 Master Collection. Licencję możesz wykupić na miesiąc lub rok. Do Twojej dyspozycji będzie też 20 GB miejsca na dysku w chmurze oraz usługi publikacji i współpracy ze społecznością Creative Cloud.“

Box czy Creative Cloud?

Jesteśmy relatywnie krótko po premierze Creative Suite 6 (do którego nie mam zastrzeżeń), oraz premierze nowego sposobu na zakup oprogramowania i usług Adobe — kreatywnej chmury (Creative Cloud). Jest to system oparty o miesięczne lub roczne subskrypcje, gdzie mamy dostęp do wszystkich aplikacji desktopowych, mobilnych, oraz dodatkowych usług (jak np. Typekit).

Idea wygląda pięknie: potężne kombajny graficzne zawieszone w chmurze i integracja z aplikacjami mobilnymi oraz usługami webowymi. Od strony merytorycznej wszystko jest dopracowane i działa świetnie. Problem jednak powstaje, gdy kreatywny Polak zechce opłacić dostęp do Adobowej chmury. Co więcej, nikt na razie nie dokonał porównania, co bardziej się opłaca: kupienie tradycyjnej wersji pudełkowej, czy wykupienie dostępu do chmury. W poniższym porównaniu zajmę się jedynie pakietami programów. Jeśli kupujesz od Adobe pojedynczy program, kreatywna chmura nie jest ci potrzebna: kosztuje więcej i otrzymujesz programy których nie używasz.

Euro kontra dolar

Pierwszą rzeczą, która mnie zadziwiła, to ceny. Nie chodzi mi tu o to, że za drogo czy tanio. Przy całym zarobkowym zastosowaniu programów ze stajni Adobe ceny wydają się rozsądne. Dziwi natomiast rozpiętość cenowa dostępu do chmury w zależności od tego, jaką walutę wybierzemy.

Miesięczny dostęp do chmury, przy założeniu że mamy już pakiet CS3 lub nowszy, wynosi 29,99 dolarów. Sytuacja staje się dziwna, kiedy przełączymy walutę na euro, wtedy cena rośnie do 36,89 euro (!). Skąd ta zmiana? Rozumiałbym identyczną cenę w różnych walutach, mimo to, że przecież każdy wie o większej wartości euro niż dolara. Natomiast większa cena w euro jest dla mnie niezrozumiała. Przeliczając to na złotówki, mamy 102zł przy dolarach i 160zł przy euro. Czyli za tą samą usługę płacimy 50% więcej tylko dlatego, że płacimy w innej walucie. Co więcej, taka promocyjna cena dla upgrade’owców obowiązuje tylko rok, czyli zakładając dwuletni cykl produkcyjny kolejnej wersji, płacimy za rok w cenie promocyjnej i rok w cenie jak dla nowych klientów.

Cena dla nowych klientów wynosi odpowiednio 49,99 dolarów i 61,49 euro, co daje 171zł i 267zł, różnica o prawie sto złotych. Pomijam fakt, że wiele osób nie skorzysta z chmury tylko dlatego, że trzeba płacić w walucie obcej — łatwiej jest zamówić box i płacić w złotówkach. Co z osobami takimi jak ja, które nie mają kont walutowych i kart kredytowych? Poza tym okazuje się, że przy płatności za chmurę z Polski, nie mamy wyboru waluty, musimy płacić w euro. Czyli znowu Polacy dostają po *** i mają drożej.

Zatem czy przy takich cenach opłaca się kupować pudełko, czy może chmurę? Rozpatrzmy trzy scenariusze:

1. Upgrade z pakietu do Creative Cloud

W takim przypadku wykupienie chmury na dwa lata będzie nas kosztowało 5143zł (za podstawę będziemy tu brali ceny w euro). W tej sytuacji nie opłaca się cenowo kupować dostępu do chmury w żadnym przypadku, gdy naszym posiadanym pakietem jest CS5.5. Upgrade do Design Standard kosztuje 1488zł, do Design, Web i Production Premium 2024zł, oraz do Master Collection — 2697zł. Żadna z tych cen nawet nie zbliża się do kwoty 5 tysięcy za dostęp. W przypadku, gdy posiadamy starsze pakiety, chmura się opłaca, szczególnie gdy mamy CS3 lub CS4.

2. Nowy zakup

Gdy jesteśmy nowym klientem i nie upgrade’ujemy, sprawa wygląda lepiej. Dostęp dwuletni wyniesie nas 6430zł, tymczasem ceny wszystkich pakietów są większe, o niecałe 250zł w przypadku Design Standard, do ponad 8000zł w przypadku Master Collection.

3. Kilka osobnych aplikacji

Czasami potrzebujemy kilka aplikacji, których nie ma razem w żadnym pakiecie, np. Photoshop, InDesign i Premiere Pro. W każdym przypadku gdy musimy mieć dwie lub więcej samodzielnych aplikacji, wybór Creative Cloud opłaca się znacznie. Kupując osobno dwie aplikacje, zapłacimy minimum około 60006500zł, a za 100400zł więcej mamy dostęp do wszystkiego.

Konkluzja

Przy obecnych cenach i warunkach kreatywna chmura będzie atrakcyjna dla nowych klientów pakietów i osób, które potrzebują niestandardowy zestaw narzędzi. Będzie też atrakcyjna dla osób, które chcą wymiennie używać wersje windowsowe i mac’owe, lub potrzebują korzystania z aplikacji mobilnych, programów Muse i Edge, webowych fontów i testowego hostingu. Wymuszanie opłat w euro (drożej niż w dolarach) oraz brak możliwości płacenia w złotówkach w tej chwili będzie znacznie ograniczać użyteczność/opłacalność chmury w naszym kraju. Jako posiadacz pakietu Master Collection CS5.5 nie czuję się zachęcony do przejścia na chmurę. Dostęp do aplikacji mobilnych, Typekitu i hostingu nie uzasadnia wydania dodatkowych 1500 złotych, przynajmniej dla mnie (pracuję głównie ze zdjęciami, ilustracjami i składem). Chmura z pewnością będzie atrakcyjniejsza dla osób zajmujących się treściami na urządzenia przenośne i zorientowanymi wokół Dreamweavera/Flasha. Moim zdaniem Adobe powinno przemyśleć swoją politykę cenową, by zachęcić także swoich dotychczasowych, lojalnych (kupujących każdą wersję) klientów do przechodzenia na chmurę. W końcu również po to powstała.

Premiera kreatywnej chmury od Adobe

Adobe Creative Cloud ma swoją premierę dziś, razem z nowymi wersjami programów wchodzących w skład Creative Suite 6. Kreatywna chmura jest punktem wyjścia do tworzenia, udostępniania i dostarczania przestrzeni do kreatywnej pracy, opartym na najnowszym wydaniu CS6, wyposażonym w innowacje na miarę branży – definiujące na nowo narzędzia do projektowania, tworzenia stron WWW, materiałów wideo oraz cyfrowej obróbki obrazu.

Creative Cloud

Ilustracja © Adobe

Cechy Creative Cloud:

  • Przynależność do chmury pozwala użytkownikom na pobieranie i instalowanie każdego elementu pakietu Adobe CS6, oraz dwóch nowych produktów dla standardu HTML5: Adobe Muse i Adobe Edge Preview.
  • Creative Cloud integruje aplikacje Adobe na tablety, w sposób niezauważalny synchronizuje i przechowuje w chmurze wszystkie pliki, dzięki czemu można je udostępniać i mieć do nich dostęp na każdym urządzeniu.
  • Członkowie będą mieć dostęp do aktualizacji aplikacji, w tym również do najnowszych rozwiązań Creative Suite, zanim jeszcze zostaną one opublikowane jako główne aktualizacje CS oraz do innych nowych produktów i usług, które dopiero się pojawią.
  • Chmura zawiera główne wersje sztandarowych produktów branżowych, takich jak: Adobe Photoshop CS6, Adobe InDesign CS6, Adobe Illustrator CS6, Adobe Dreamweaver CS6, Adobe Premiere Pro CS6, Adobe After Effects CS6, Adobe Flash Professional CS6 itd. Przynależność do Creative Cloud umożliwia pobieranie i instalowanie wszystkich 14 aplikacji Adobe Creative Suite.
  • Chmura to także Photoshop Touch i Adobe Ideas — aplikacje na iPady i tablety pracujące na Androidzie. Trzy dodatkowe narzędzia: Adobe Collage, Adobe Debut i Adobe Proto dostępne już na Androida, wkrótce będą też dostępne na iPady.
  • Nowa aplikacja Adobe Creative Cloud Connection, przeznaczona na komputery PC, umożliwia synchronizowanie, udostępnianie i przechowywanie plików z urządzeń mobilnych i komputerów PC.
  • Abonament Creative Cloud obejmuje do 20 GB pamięci masowej w chmurze. W najbliższym czasie będzie możliwe dokupienie dodatkowej przestrzeni dyskowej.
  • Użytkownicy mają dostęp do internetowej biblioteki czcionek o nazwie Adobe Typekit, czyli do rozwiązania, które jako pierwsze umożliwiło stosowanie prawdziwych czcionek w serwisach WWW. Biblioteka Adobe Typekit zawiera ponad 700 krojów czcionek czołowych twórców.

Członkowie Creative Cloud otrzymają dostęp do aktualizacji aplikacji z pakietu Creative Suite, jak również do innych nowych produktów i usług, które pojawią się w przyszłości na rynku, m.in. Lightroom 4, oraz Digital Publishing Suite (Single Edition).

Creative Cloud 2

Programy i usługi wchodzące w skład Creative Cloud. Ilustracja © Adobe

Ceny i dostępność

Subskrypcja Adobe Creative Cloud będzie dostępna w 36 krajach i w wielu językach. Cena miesięcznego abonamentu Creative Cloud dla użytkownika indywidualnego to € 47.99 (ok. 200 zł) przy rocznym okresie subskrypcji lub € 71.99 (ok. 300 zł) przy subskrypcji miesięcznej.

Adobe nadal oferuje w sprzedaży 14 produktów punktowych pakietu CS6 oraz edycję Adobe Creative Suite 6 Design, Web Premium i Production Premium (€ 1,899 — ok. 7900 zł), Adobe Creative Suite 6 Design Standard (€ 1,299 — ok. 5400 zł), oraz Adobe Creative Suite 6 Master Collection (€ 2,799 — ok. 11600 zł).

Photoshop CS6 — pierwsze wrażenia

Nowa ikonka programu photoshop cs6

Nowa ikonka programu

W końcu nadeszła ta chwila i Adobe udostępniło publiczną betę programu Photoshop w wersji CS6. Jako twórca szkoleń do Photoshopa nie mogło mnie zabraknąć wśród osób pobierających paczkę prawie dwóch gigabajtów, na które składał się instalator CS6. W trakcie kolejnych dwóch godzin spędzonych w nowej aplikacji miałem okazję zobaczyć i przeanalizować co się zmieniło, co jest nowego i jak to wszystko ze sobą działa. Poniżej zamieszczam informacje na temat nowej wersji, listę nowych/zmienionych funkcji, oraz wymagania techniczne jakie będzie miał Photoshop CS6.

Pierwsze wrażenie to oczywiście instalator, który jest w przeciwieństwie do wcześniejszych bardzo jasny. Mamy do wyboru dwie wersje programu: 64 bitową i standardową (32 bity). Pierwsza zajmuje 563Mb na dysku, druga 468Mb — to niezbyt dużo jak na taki kombajn. Aby zainstalować betę trzeba podać też swój Adobe ID lub go stworzyć. Na stronie producenta dowiedziałem się, że instalacja finalnej wersji programu też będzie się odbywać z zastosowaniem Adobe ID. Pozostaje też podział na zwykłego Photoshopa i wersję Extended, z tym że wersja ta będzie oferowana w ramach usługi Creative Cloud.

ekran powitalny photoshop cs6 beta

Ekran powitalny Photoshopa CS6 beta

Sam Photoshop wita nas splash-screenem przedstawiającym kota ułożonego z liter i wyrazów. Potem jest już ciemno :) Ciemno, ponieważ to co najbardziej charakterystyczne na pierwszy rzut oka to ciemno-szary interfejs. Wielu może narzekać, ale po kilku chwilach pracy stwierdziłem, że to był dobry ruch, zdjęcia które obrabiałem były subiektywnie lepiej widoczne i mogłem się na nich skupić — w końcu pracujemy w Photoshopie na dokumentach i one są tu najważniejsze. Poza samym tonem interfejsu, zostały zmienione wszystkie ikony, a niektóre kursory narzędzi zostały powiększone dla lepszej czytelności. Ikony i kursory są teraz bardziej szczegółowe i ładniej wyglądają. Innym nowym elementem są podpowiedzi koordynatów, np. przy pracy z zaznaczeniami czy kadrowaniem. Te wszystkie elementy (kolor interfejsu, koordynaty) można zmienić lub wyłączyć w preferencjach.

No pixels harmed!

Tak często określa się narzędzia i filozofię niedestruktywnej obróbki obrazu i Photoshop CS6 robi kolejny krok naprzód. Ustawienia Camera Raw są bezpośrednio w preferencjach Photoshopa. Dodano też opcję otwierania dokumentów jako obiekt inteligentny. Podobna rzecz była już wcześniej, ale dotyczyła jedynie eksportu obrazów z modułu Camera Raw. Powielono także pomysł kadrowania obrazów rodem właśnie z Camera Raw. Gdy kadrujesz dokument w Photoshopie, masz możliwość zachowania odcinanej treści. Photoshop pamięta odciętą treść i gdy zdecydujesz się na ponowne kadrowanie, możesz przywrócić odcięte kawałki — super.

Przy okazji kadrowania — wcześniej zawsze był ten problem wycinania billboardów lub plakatów ze zdjęcia np. po to by zrobić tekstury. Teraz jest to proste jak barszcz dzięki Perspective Crop — zaznaczasz boki obiektu, wciskasz enter i voila, gotowa, wyprostowana tekstura. Ta funkcjonalność była już w CS5, ale była nieco ukryta i nie tak oczywista. Teraz to osobne narzędzie.

Magia Content Aware

Content Aware, czyli świadomość zawartości to grupa narzędzi, która rozrasta się z każdą kolejną wersją Photoshopa. To są te narzędzia, gdzie dzieje się magia i to one zazwyczaj „promują“ to, do czego zdolny jest ten program. W CS6 dodano dwa narzędzia: Content Aware Move i Content Aware Patch. Content Aware Patch to tak naprawdę stary Patch Tool, z tym że dodano mu opcję świadomości zawartości, co pozwala mu bardziej dokładnie analizować okolicę „łatki“. Wcześniej rozmywał on tylko okolicę — teraz próbuje zrozumieć co jest dookoła i rzeczywiście produkuje lepsze rezultaty.

Content Aware Move

Content Aware Patch

Content Aware Move to niesamowite narzędzie. Wyobraź sobie, że masz zdjęcie swojej dziewczyny na tle lasu, ale niestety nie ustawiła się po tej stronie kadru po której chciałeś. Teraz w CS6 zaznaczasz ją, przenosisz i tyle. Narzędzie Move przenosi zaznaczony obiekt, wtapia go w tło, a dziurę wypełnia zawartością okolicy. Narzędzie jest tak proste w obsłudze, że można się pomału zastanawiać nad przyszłością kompozycji fotograficznej :) Narzędzie to ma jeszcze drugi tryb pracy — Extend, dzięki któremu można wydłużać obiekty na zdjęciach (ja np. wydłużyłem ten zielony płotek na zdjęciu powyżej). Te wydłużone fragmenty są oczywiście wtapiane w tło — nie widać żadnych szwów czy niedoskonałości.

Rozmywanie jakiego jeszcze nie było

Chyba największe wrażenie zrobiły na mnie właśnie nowe narzędzia z grupy blurowania. Są to narzędzia z grupy Blur Gallery: Tilt-Shift, Field Blur oraz Iris Blur. Tilt-Shift symuluje zachowanie i efekty jakie powstają przy użyciu obiektywów tilt-shift w fotografii. Efektem jest wybiórcza nieostrość, która stosowana jest najczęściej w fotografii architektury i panoram miast. Narzędzie Tilt-Shift jest w tym względzie niesamowite, produkuje świetne, realistyczne efekty, a do tego można je modyfikować za pomocą intuicyjnych punktów i linii pomocniczych.

Okno dialogowe Tilt-Shift

Okno dialogowe Tilt-Shift

Field Blur (co można by przetłumaczyć na rozmycie polowe lub obszarowe), umożliwia miejscowe rozmywanie obrazu bez konieczności stosowania masek warstw i innych sztuczek. Po prostu tworzysz kolejne punkty nieostrości, dostosowujesz je i masz gotowy efekt — niesamowite.

Okno dialogowe Field Blur

Okno dialogowe Field Blur

Iris Blur (rozmycie soczewkowe) to narzędzie podobne do Field Blur, ale mamy możliwość dalszej modyfikacji kształtu rozmycia (owale i romby) oraz fade’u rozmycia, czyli czy rozmycie ostro lub łagodnie rozkłada się wewnątrz soczewki.

Dodatkową, świetną opcją dostępną w tych trzech narzędziach, jest możliwość dodania bokehu, który wygląda baaardzo realistycznie, co pokazuje poniższy screen.

Bokeh w narzędziu Iris Blur

Bokeh w narzędziu Iris Blur

Więcej warstw w warstwach

W Photoshopie CS6 dodano opcje filtrowania widoczności warstw w dokumencie. Jest to ukłon w stronę grafików, którzy tworzą skomplikowane projekty z mnóstwem warstw i grup warstw. Możemy filtrować po warstwach rastrowych, tekstowych, warstwach dopasowania itd. Co więcej — dodano mini wyszukiwarkę, gdzie możemy wpisać początek nazwy warstwy i w czasie rzeczywistym warstwa pokaże się nam w panelu. To już kolejny z powodów dla których warto nazywać swoje warstwy :)

Więcej typografii i tekstu

Użytkownicy Photoshopa od dawna postulowali stworzenie stylów znaków i akapitów, tak jak działają one choćby w InDesignie — i oto są! Mamy dwa nowe panele, Character Styles i Paragraph Styles, gdzie możemy tworzyć, modyfikować i aplikować style tekstu do napisów i bloków tekstu. W stylach akapitu mamy naprawdę duży wybór opcji i ustawień, łącznie z justyfikacją, zmiennymi odstępami słów i liter, oraz skalowaniem glifów. Duży plus za to.

Panel opcji nowego stylu akapitu

Panel opcji nowego stylu akapitu

To nie koniec zmian — dodano całe nowe menu Type, gdzie znajdziemy skrótowy dostęp do wielu ustawień tekstu. Jedną z moich ulubionych opcji jest wstawienie zastępczego tekstu Lorem Ipsum. Nigdy więcej szukania i kopiowania lorem ipsum do Photoshopa! :)

Bristle Brush to nie koniec

Tak, w Photoshopie CS6 dodano kolejne „symulatory“ zachowania narzędzi graficznych: aerografy (Airbrush) i kredki (Crayon), które są erodowalne (czyli stępiają się podobnie jak rzeczywiste ołówki i kredki!), jest nawet opcja, by naostrzyć kredkę na nowo :) Dodano też nową zakładkę w panelu Brush, a mianowicie Brush Pose. Ta opcja pozwala sterować nachyleniem pędzli, co umożliwi wykorzystanie efektów charakterystycznych dla mocno nachylonych pędzli, ołówków i kredek.

Koniec z utraconymi dokumentami

Wreszcie, w końcu, nareszcie — Adobe dodało do Photoshopa opcję automatycznego zapisu dokumentów. Photoshop zapisuje dane niezbędne do przywrócenia dokumentu po zawieszeniu się programu lub w innych nagłych sytuacjach. Przekonałem się o tym, gdy Photoshop CS6 zwisł podczas uruchamiania jednego z bardziej zasobożernych narzędzi. Po wymuszonym zamknięciu otworzyłem Photoshopa ponownie i wszystkie otwarte dokumenty, wszystkie zmiany były na miejscu! Super. Dodano też auto-save i zapis w tle. Powiązaną nowością jest update w czasie rzeczywistym dokumentów zmienionych gdzie indziej, czyli np. jeśli mamy otwarty dokument w którym mamy zaimportowany dokument Illustratora i zmienimy ten dokument w Illustratorze, zmiana pojawi się od razu w Photoshopie — bardzo przydatne.

Inne zmiany i nowości

Wśród nowych i ciekawych narzędzi znalazłem jeszcze Color Replacement Tool, które umożliwia malowanie kolorem po fotografiach z zachowaniem tonalności i szczegółów zdjęcia, zmieniamy tylko kolor. Wszelkie tutoriale o tym, jak zrobić zdjęcie czarnobiałe z kolorowym akcentem w tej chwili przechodzą do historii. Narzędzie jest bardzo intuicyjne i proste w pracy.

Efekt działania Color Replacement Tool

Efekt działania Color Replacement Tool

Kolejnymi nowymi narzędziami są gumki: Background Eraser i Magic Eraser. Obie one malują warstwą pod aktualnie zaznaczoną, ale Magic Eraser działa podobnie do magicznej różdżki, czyli pokrywa obszary o podobnych kolorach.

Photoshop CS6 to też powrót możliwości tworzenia stykówek i prezentacji PDF, które znikły z Photoshopa CS5. Mała zmiana, ale przydatna :) Zmieniono także warstwy kształtów wektorowych (Shape Layers) na warstwy wektorowe. Do obiektów wektorowych można też dodawać obrysy przerywane.

W Photoshopie CS6 znalazłem jeszcze kilkanaście innych nowinek, ale niestety ten artykuł byłby zbyt długi gdyby omówić wszystkie nowości. Pełną listę znajdziesz tutaj.

Psboy​.pl ma już w swojej ofercie ponad dziesięciogodzinny kurs Photoshop CS6 — od zera do bohatera.

Wymagania techniczne i końcowe wrażenia

Wg. producenta minimalne wymagania sprzętowe dla Photoshopa CS6 wyglądają następująco:

MAC: Procesor wielordzeniowy, Mac OS X v10.6.8 lub v10.7, 1GB RAM, 2GB miejsca na dysku, ekran z rozdzielczością 1024×768 (1280×800 zalecane) 16 bit, 256MB VRAM dla PS Extended, wsparcie dla OpenGL 2.0, napęd DVD.

PC: Procesor wielordzeniowy, Windows XP z Service Pack 3; Windows Vista, Windows 7, 1GB RAM, 1GB miejsca na dysku, ekran z rozdzielczością 1024×768 (1280×800 zalecane) 16 bit, 256MB VRAM dla PS Extended, wsparcie dla OpenGL 2.0, napęd DVD.

Ja testowałem Photoshopa CS6 na laptopie z procesorem dwurdzeniowym 2Ghz i 4GB RAM. Photoshop chodzi płynnie, mam wrażenie że tak samo lub nieco szybciej niż CS5. Jedyny zgrzyt nastąpił przy uruchomieniu narzędzia Lightning Effects, ale podobne zachowanie miałem w wersji CS5.

Podsumowując, Photoshop CS6 to masa nowych narzędzi, nowy look & feel, uproszczona praca z niektórymi narzędziami i trochę nowych ikonek do zapamiętania :) A teraz idź na stronę producenta, ściągnij betę i zobacz samemu, jak wygląda i działa nowy PS CS6 :)