Archiwa kategorii: Felietony

Subiektywne opinie na różnorakie tematy, od grafiki, przez biznes i social media, po samo życie :)

Co nowego w Adobe Creative Cloud 2015?

Adobe Creative Cloud 2015

Na czerwcowej konferencji NAB firma Adobe ogłosiła kolejne „otwarcie” swojego flagowego produktu — Creative Cloud, tym razem z numerkiem 2015. Intencją Adobe jest maksymalne ułatwianie kreatywnej pracy poprzez sprawną współpracę aplikacji desktopowych, mobilnych, a także dodatkowych narzędzi ułatwiających dostęp do zasobów audiowizualnych. Ten paradygmat widać w zmianach i nowościach, jakie udostępnione zostały w tegorocznej aktualizacji kreatywnej chmury: więcej synchronizacji, poszerzony dostęp do zasobów (grafik, zdjęć), integracje desktop-mobile. Jednak zanim o tym, zobaczmy, jakie nowości czekają na nas w głównych aplikacjach Adobe. Czytaj dalej

Keyshorts od kuchni, czyli jak tworzymy naklejki sprzedawane na cały świat

greendust_3

Minęło już trochę czasu, od kiedy wystartowaliśmy z pierwszymi naklejkami na klawiaturę. Gdy tak o tym myślę, to wydaje mi się, że minęło kilka lat. Tak naprawdę zaliczyliśmy półtora roku działalności, czyli ponad 18 miesięcy ciągłego doskonalenia wzorów, technologii i optymalizacji produkcji. Do tego dorzucić trzeba współpracę z różnymi krajami i ich specyfiką, mentalnościami klientów, a przede wszystkim niezliczone godziny procesu twórczego. Wysyłaliśmy do tak „egzotycznych“ miejsc, jak Japonia, Guam, Dubaj, Chile, Alaska. Po tym czasie normalnym jest, że pojawiło się kilka rzeczy, których podczas produkcji naklejek na pewno nigdy więcej nie zrobimy, takich, których chcemy zrobić więcej, i takich, których nigdy nie zmienimy.

Pierwsze dwie to rzeczy o których albo się dowiesz wkrótce, albo nie powinieneś wiedzieć w ogóle :) Jednak punkt trzeci zasługuje na dokładniejszy opis. Dotyczy on podstaw naszego biznesu, tego jak tworzymy i co daje nam wolność. Poznaj jedną z tajemnic Keyshorts 😉 Czytaj dalej

Dlaczego wciąż tworzysz layouty stron w Photoshopie?

Przy okazji nagrywania kursu Photoshop CS6/CC/CC2014 — od bohatera do mistrza (którego premiera odbyła się niedawno), zostałem niejako „uruchomiony“ (jak Neil Degrasse Tyson, który mówi „don’t get me started“) przez samego siebie w temacie tworzenia layoutów stron internetowych w Photoshopie. Wszyscy to robią. Wszyscy to robią w Photoshopie. Tymczasem ja uważam, że (tym bardziej w obecnych czasach) to błąd. Z wielu powodów lepiej, wygodniej i mądrzej jest robić to w… Illustratorze. Wiem co teraz myślisz — „Ha! ale dureń, layouty zawsze się robiło w peesie! co za pomysł by robić to w ai!“. Poniżej przedstawiam kilka powodów, które pokażą Ci dlaczego tak twierdzę. Czytaj dalej

Wszystko co warto wiedzieć po konferencji Adobe MAX 2014 plus kilka refleksji

Adobe MAX 2014

Adobe MAX 2014

Kilka dni temu odbyła się coroczna konferencja Adobe MAX, podczas której prezentowane są nowości i zapowiedzi z dziedziny oprogramowania dla twórców. Nie inaczej było tym razem. Adobe w tym roku wreszcie (po wielu wersjach beta) wypuściło całą linię aplikacji mobilnych — można powiedzieć: nieco uboższych braci i sióstr flagowych aplikacji takich jak Photoshop czy Illustrator. Adobe wyraźnie idzie w stronę umożliwienia twórcom pracy na urządzeniach mobilnych, przez co daje im okazję tworzenia nie tylko przy biurku. Kilka dni zajęło mi testowanie nowych wersji „filarów“ Adobe oraz aplikacji mobilnych i teraz mogę podzielić się z Tobą moimi spostrzeżeniami i refleksjami. Czytaj dalej

8 niezbędnych narzędzi współczesnego grafika i designera

Foto (c) Jeff Vergara @ freeimages.com

Foto © Jeff Vergara @ freeimages​.com

W tym artykule zamierzam poruszyć temat narzędzi, jakie współczesny grafik i — szeroko rozumiany — designer używa lub powinien używać. Oczywiście każdy wie o Photoshopie, ale jest kilka innych rzeczy, które są przydatne lub czasami wręcz niezbędne do sprawnej pracy. Zaczynajmy :) Czytaj dalej

Creative Cloud na nowo — Adobe prezentuje kompletny ekosystem dla kreatywnych w chmurze

aaa

Za dwie godziny w Nowym Jorku rusza konferencja poświęcona nowemu otwarciu kreatywnej chmury od Adobe. Niemal równo rok temu Adobe zaprezentowało nową linię aplikacji, oznaczonych przyrostkiem CC — dziś poznamy nowe wersje dobrze znanych programów, które od teraz będą bardziej „społeczne“ i podłączone do ekosystemu chmury. Oznaczone będą symbolem CC 2014. Ale to nie wszystko co wiemy — jako influencer miałem okazję poznać już nieco szczegółów :) Czytaj dalej

Polskie blogi o grafice które warto czytać

Naszła mnie ostatnio potrzeba ogarnięcia rodzimej blogosfery w niszy graficzno-kreatywnej i okazało się, że jest słabo. Blogów jest nawet niezła liczba, ale wiele z nich jest martwych — ostatni post rok temu, brak ładu i składu, autor znikąd. Dlatego też postanowiłem stworzyć listę polskich blogów graficznych i około-graficznych, które uznałem za warte śledzenia i czytania. Mam takie podejście, że blogi w danej niszy powinny trzymać się razem — to nie konkurencja firm, a raczej festiwal osobowości — każdy bloger graficzny jest indywidualną jednostką i w pewien konkretny sposób pisze i porusza ważne dla niego tematy — czytelnik niech zdecyduje, do kogo mu najbliżej. Czytaj dalej

Dylematy freelancera — praca w domu czy na mieście

Freelancer to obecnie modne określenie — w niektórych kręgach freelancerem wypada być i zawsze lepiej zabłysnąć sformułowaniem jestę frilanserę niż jestę grafikię. Wolnostrzelectwo (nie mylić z wolnomularstwem) to również szereg przywilejów, o których ludzie z korpo mogą tylko pomarzyć: praca kiedy się chce, praca z domu lub przez internet, kuchnia pod ręką itp. Tak więc wydaje się że nic lepszego jak dążyć do samookreślenia i uzyskania statusu społecznego pod nazwą „freelancer“, który jak społeczeństwo głosi „robi kiedy chce, to co lubi i jeszcze mu za to płacą“.

Ale jak to jest naprawdę? Czy praca z domu i przez internet to rzeczywiście praca idealna? Jako case study wykorzystam własne doświadczenia związane z takim trybem pracy i postaram się opisać, dlaczego na dłuższą metę nie jest wcale tak różowo… Czytaj dalej

Osiem przykazań poczciwego grafika

rockdriving_psboyWiększość czytelników mojego bloga to graficy lub ludzie aspirujący (może to zbyt pompatyczne słowo) do tego miana i zawodu. Jak ze wszystkim w życiu, pokolenia — metodą prób i błędów — ustaliły dobre praktyki lub reguły postępowania — po to, żebyś nie musiał sprawdzać jak działa żelazko w wannie i że w polskim pociągu lepiej mieć własną rolkę papieru toaletowego, a czasami i podręczny grzejnik. Oczywiście trudno mówić o pokoleniach w grafice komputerowej, ale zjawisko to i zawód istnieje na tyle długo, że można opracować zestaw zasad, jakimi powinien się kierować porządny projektant graficzny vel designer. Poniższe zasady to moje subiektywne podejście do sprawy, ale myślę, że kierując się nimi nie zginiesz :) Czytaj dalej

Pięć dekad — historia grafiki komputerowej

Trudno w obecnych czasach wyobrazić sobie życie bez obrazów cyfrowych i możliwości ich szybkiego przetwarzania. Każdego dnia przeglądamy strony internetowe pełne zdjęć i grafik (a zwłaszcza niechcianych, wszechobecnych i nachalnych reklam), a sięgając po papierową gazetę oglądamy stworzony przy użyciu komputera layout. Dzieci oglądają pełnometrażowe animacje o zwierzętach, robotach czy smokach, a dorośli podziwiają filmowe duchy, zombie i wampiry (oby tylko nie błyszczące w słońcu) stworzone przy użyciu programów do modelowania 3D. Zdjęcia z wakacji możemy szybko poprawić, wykadrować czy pomniejszyć zanim pochwalimy się nimi na fejsbuku, nie musimy już gromadzić ich w albumach i zanudzać nimi gości podczas niedzielnego obiadku. Artyści tworzą własne obrazy, mając do dyspozycji nieograniczoną liczbę narzędzi, możliwości nanoszenia poprawek czy paletę kolorów, w dodatku mogą tworzyć nieskończoną ilość kopii swoich dzieł i nanosić je na dowolne powierzchnie, od papierów po tkaniny i folie.

Ten stan rzeczy wydaje nam się naturalny, chociaż istnieje dopiero od niedawna. Na co dzień nie zastanawiamy się nad tym, jaką drogę musiała przejść technologia i ile hektolitrów kawy wypili informatycy, by dać nam dzisiejsze możliwości. Dziś pochylmy się więc nad pasjonującą historią komputerowych obrazów i nad ludźmi, którzy przyczynili się do stworzenia współczesnych narzędzi graficznych. Czytaj dalej

Dawne czasy grubych monitorów i żonglowania dyskietkami

Nie wiem ile masz lat, ale ja już jestem starym dziadkiem i w wieku 30 lat mogę opowiadać o antycznych czasach polskiej grafiki komputerowej z punktu widzenia naocznego świadka (a później i uczestnika). Jeśli zacząłeś lub zaczęłaś swoją przygodę z grafiką niedawno, z pewnością zaskoczy cię to, co się wyprawiało w tej dziedzinie lata świetlne temu, czyli w roku 1998. Dlaczego akurat ten rocznik? Był to rocznik mojego startu (a przynajmniej tego poważniejszego) w świat pikseli. A zatem, niech się zacznie opowieść… Czytaj dalej

Gęste chmury nad umierającymi pudełkami

Chmury nadciągają...

Chmury nadciągają…

Długo przymierzałem się do napisania tekstu o modelu subskrypcyjnym Adobe, który funkcjonuje dla klientów pod nazwą Creative Cloud, ale postanowiłem temat opisać szerzej. Dlaczego? Ponieważ coraz więcej firm produkujących software zaczyna kroczyć ścieżką rent-a-software. Mamy już Office 365 od Microsoftu, a niedawno Autodesk ogłosił, że też idzie tą drogą. Poza tym od konferencji Adobe MAX (gdzie zapowiedziano zaprzestanie prac nad Creative Suite), pojawiało się wiele pytań i niejasności. Zatem jaka czeka nas przyszłość w płaceniu za oprogramowanie i czy będzie korzystna dla nas, zwykłych zjadaczy chleba? Czytaj dalej