3 krzesła do domowego biura — subiektywnie

Jeżeli pracujesz z domu to z pewnością doceniasz zalety takiego rozwiązania. Nikt nie widzi, czy jesteś w dresie i którą kawę właśnie pijesz. Zyskujesz na czasie bo nie stoisz w porannych korkach i praktycznie zawsze możesz łączyć pracę z domu nad np. opieką nad dzieckiem, czy gotowaniem obiadu. Jest też druga strona medalu — sam sobie jesteś szefem i musisz zadbać o swój komfort pracy. Dałeś sobie radę z głośnymi sąsiadami? Masz idealne oświetlenie? A sprawdziłeś na czym siedzisz?

Jeśli przy ostatnim pytaniu zawahałeś się, po czym mruknąłeś bez przekonania to czytaj dalej. Los Twojego kręgosłupa nie powinien być obojętny!

Temat krzesła biurowego pojawił się u nas w chwili, kiedy druga osoba postanowiła również pracować z domu. Trzeba było szybko przystosować wnętrze do pracy z domu dla dwojga. Miejsce pracy to jednocześnie pokój dzienny, także na pierwszy rzut poszły fotele/siedziska które pasują do aranżacji i wytrzymają bliskość aneksu kuchennego. Było to jakieś 2 lata temu, więc poniższe porady są już przetestowane pod względami:

  • łatwości czyszczenia;
  • stosunku jakości do ceny;
  • mobilności, wygody przemieszczania po mieszkaniu np. gdy trzeba umyć podłogę lub zrobić miejsce dla gości.

1. Krzesło Ikea

Pierwsze nasze kroki zostały skierowane tam, gdzie pewnie każda osoba w przedziale wiekowym 2535 poszłaby na naszym miejscu. Czyli do Ikea! Po wstępnej selekcji w morzu plastiku, twardych siedzisk i niewiarygodnie trzeszczących kółek zostały same mięciutkie cuda:

O ile FJALLBERGET wygrywa w kategorii designu, to mimo wszystko masywna, chromowana podstawa już nie do końca nas zadowala. Musiałaby być stosowana razem ze specjalną podkładką, a 600 zł za krzesło z kawałem plastiku to niestety nie jest najlepsza decyzja do domowego biura. Pośród domowych pieleszy cała kombinacja mogłaby się za bardzo wyróżniać i zdominować kącik biurowy. Co jest zaskakujące w tym krześle, to że FJALLBERGET ma bardzo dobrze wyprofilowane podłokietniki, które naszym zdaniem są warte zainteresowania jeżeli ktoś szuka porządnego krzesła w subtelnej kolorystyce. Szare siedzisko wygląda na mało kłopotliwe w czyszczeniu, co także jest na plus. Jest o niebo wygodniejszy niż SKURUVSTA, która również w kategorii wyglądu była w naszym typie. SKURUVSTA wydaje się być jednak fotelem bardziej dla młodzieży lub na pracę w mniejszym wymiarze godzin. Brak wyższego oparcia wymusza nienaturalnie przygarbioną pozycję.

Krzesło Renberget. Foto (c) Ikea.com

Krzesło Renberget. Foto © Ikea​.com

Po kilku godzinach testowania, to czarny RENBERGET wygrywa pod względem komfortu siedzenia. Na tym krześle można naprawdę wygodnie posiedzieć! Odchylane oparcie działa z lekkim oporem, ale przy cenie 200 zł nie wybrzydzamy. Szkoda, że nie jest w całości wykonany z miękkiego materiału, inaczej siedząc na tym krześle w szortach można się “przykleić”. Z drugiej strony, na pewno czyszczenie gładkich powierzchni będzie łatwiejsze niż porowatego materiału powyżej.

Nie jest to oczywiście Ferrari wśród krzeseł i w porównaniu z poprzednikami waży zdecydowanie najwięcej, ale tak zwany stosunek jakości do ceny jest najlepszy spośród tego, co oferuje Ikea. Mając większy budżet można także pójść wyżej po model MARKUS z 10 letnią gwarancją, który jest już totalnym odlotem, ale przypominamy — szukamy czegoś do domowego biura w pokoju dziennym. Także wysokim oparciom i siateczkom z sentymentem dziękujemy. Ikea ma bardzo szeroką ofertę, ale brakuje w niej krzesła biurowego o niezobowiązującym, domowym wyglądzie.

Podsumowanie RENBERGET:

  • Cena: 5/5
  • Materiał: 3/5
  • Wygoda: 4/5
  • Czyszczenie: 3/5

2. Krzesło ergonomiczne classic Kulik System

O krzesłach ergonomicznych najwięcej wiedzą gracze i programiści. Po krótkim rozeznaniu wśród znajomych, mieliśmy niezły mętlik w głowie i wrażenie, że nic co wygodne, nie będzie pasować do naszego wypieszczonego, skandynawskiego salonu. Chcesz wygodne krzesło do pracy z domu? Będzie czarne! A jakby zaszaleć z kolorem? Będzie miało czerwone wstawki. Ma mieć coś ekstra? Będzie wszystko — skóra, plastik, neopren. Tylko jak to wstawić obok dębowego blatu i loftowej lampy? W trosce o doznania wizualne nie próbowaliśmy nawet niczego takiego wstawić do domu :) Postanowiliśmy nieco zmienić zapytanie, z krzesła ergonomicznego na… medyczne.

Krzesło ergonomiczne Kulik System. Foto (c) Mildis.pl

Krzesło ergonomiczne Kulik System. Foto © Mildis​.pl

I oto pojawił się jedyny, a zarazem przetestowany już w zaprzyjaźnionej firmie model krzesła: Kulik Classic. Krzesło jest bardzo szczegółowo i dobrze wyprofilowane. Zarówno na oparciu jak i podstawie można dostrzec specyficzne, anatomiczne profile. Ułatwiają one utrzymanie prawidłowej, „książkowej“ pozycji na krześle. Nawet dla osób garbiących się, z tendencjami do siadania “bokiem”, krzesło wydaje się być dobrą pomocą. Kształt krzesła wymusza prostowanie się, a regulowane podłokietniki ograniczają problem przenoszenia zbyt dużego ciężaru ciała na jedną stronę. Naszą uwagę zwłaszcza przyciągnęło specyficzne wyostrzenie w środkowej części oparcia — jest to tzw. system podtrzymywania szyjnego i piersiowego odcinka kręgosłupa. Z początku wydaje się to dość dziwne, ale po 2 latach pracy możemy śmiało polecić to krzesło. Ustąpiły problemy z drętwieniem dolnej części kręgosłupa i bolesne skurcze ramion. Wysokość podłokietników oraz samego krzesła jest regulowana tak, że nawet gdy do biura okazjonalnie siada druga osoba to może w 2 sekundy ustawić wszystko pod siebie. W sumie tak, jak w samochodzie :)

Plusem jest też możliwość wybrania koloru i tutaj bez ściemy — nie są to kolory Pantone na 2018 rok, a raczej subiektywna selekcja barw dla biura obsługi klienta: od czerwieni po pastelową zieleń. Ale są też mocne biurowe klasyki: czerń, brąz i uwaga — kremowy beż. Tkaniny są podzielone na kilka grup, które różnią się składem i parametrami (ścieralność, odporność na piling, ogień i inne), jednak z uwagi na dość wysoką podstawową cenę krzesła (900 zł), trzymaliśmy się już tej tańszej grupy materiałowej. Zamówiliśmy oczywiście to beżowe, żeby lepiej pasowało do wystroju wnętrza i możemy śmiało stwierdzić, że po 2 latach właściwie wygląda jak nowe. Tkanina jest łatwa w utrzymaniu czystości — wystarczy ją odkurzać co tydzień, a jakiekolwiek plamy zbierać zwilżonym ręcznikiem papierowym.

Minus krzesła to głównie wizualne sprawy. O ile chromowaną, masywną podstawę jeszcze można przeżyć, bo wygląda dość neutralnie i całkiem nowocześnie, to plastikowe podłokietniki psują wygląd krzesła. Po 2 latach pojawiły się na nich pierwsze przetarcia. W kąciku biurowym jest praktycznie niezauważalne dzięki wybranemu kolorowi tapicerki, a kółka u podstawy nie zrujnowały drewnianej podłogi pomimo braku specjalistycznej podkładki. Krzesło warte swojej ceny, posłuży jeszcze wiele dobrych lat.

Podsumowanie Kulik System Blassic:

  • Cena: 4/5
  • Materiał: 4/5
  • Wygoda: 5/5
  • Czyszczenie: 3/5

3. Rollo

Rollo. Foto (c) Noti.pl

Rollo. Foto © Noti​.pl

Rollo, zwany przez nas pieszczotliwie “rolnikiem” to nic innego jak gumowa piłka w kolorowym, designerskim pokrowcu marki Noti. Za projektem stoi Katarzyna Okińczyc — polska projektantka, laureatka m.in. Green Dot Award (dwukrotnie), Prodeco, Must Have. Piłeczka o średnicy 65 cm za bagatela 900 zł może budzić pytania. Sceptyczni pewnie zachodzą w głowę, kto takie coś wstawia do domowego biura, skoro gumowe piłki bez pokrowca są w Lidlu na promocji po 50 zł. Gadżeciarze zapytają czy są inne kolory. A ludzie pracujący z domu zastanowią się, czy to w tym szaleństwie przypadkiem nie ma jakiejś metody. A i jeszcze ktoś zapyta czemu tak drogo. Odpowiadamy: bo wygodniejszy niż niejedno krzesło, bo można wybrać spośród kilku kolorów, bo to więcej niż zwykła piłka. A drogo bo 100% wełna i raczej nie produkcja masowa :)

Ale przejdźmy do sedna zanim pomyślicie, że oszaleliśmy :) Rollo składa się z dwóch części — samej piłki gumowej oraz pokrowca na suwak. Piłka jak piłka — srebrna i wykonana z grubej gumy, wyposażona w plastikowy chowany korek. Do niej jest dołączona pompka, której przez rok posiadania “rolnika” użyliśmy może 34 razy. Powietrze trzyma się na tyle dobrze, że przy codziennym siedzeniu nie ma potrzeby częstszego dopełniania powietrza. Druga część to pokrowiec wykonany z wełny, który na pierwszy rzut oka nie robi wrażenia, póki nie założymy go na piłkę. I nagle, uwaga — piłka trzyma się w miejscu i nie ucieka na boki. Można na niej spokojnie usiąść bez obaw, że ucieknie, a my wylądujemy na ziemi. Pokrowiec posiada gumowy stabilizator w kształcie koła, który jest wszyty w podstawę — proste, a jaki efekt! Czyli mamy już fajny mebel do domowego biura, na którym można spokojnie siedzieć godzinami (potwierdzone w praktyce), a czyszczenie sprowadza się do użycia odkurzacza oraz ręcznika papierowego.

Jakie są minusy? Na pewno jeżeli jesteśmy przyzwyczajeni do tradycyjnych krzeseł to możemy się czuć mniej komfortowo. Piłka wymusza pozycję wyprostowaną (inaczej spadniemy z niej), ale nie jest to krzesło takie jak RENBERGET z Ikea, czy Kulik System. Ciężko też na niej zmienić pozycję w trakcie pracy, dosunąć się do blatu i pomimo, że po 3 miesiącach opanowaliśmy już siedzenie po turecku to jeszcze nie wiemy jak wstać szybko od biurka i przy okazji nie nokautować piłką osoby siedzącej obok. Podsumowując — super gadżet — jesteśmy pewni, że przy nieco niższej cenie byłby bardziej popularny jako drugie krzesło biurowe na zmianę z tradycyjnym. My sobie chwalimy, zwłaszcza że w dzień Rollo jest siedziskiem biurowym, a wieczorami służy jako podnóżek.

Podsumowanie Rollo:

  • cena: 2/5
  • materiał: 4/5
  • wygoda: 4/5
  • czyszczenie: 5/5

Na koniec

Wiemy, że lista jest krótka i bardzo subiektywna, ale w polskim internecie hula wiatr jeśli chodzi o jakiekolwiek testy poważnych krzeseł biurowych do home office. Postanowiliśmy więc napisać o własnych doświadczeniach. Pamiętaj, jeśli masz zamiar spędzać po kilka godzin dziennie przy komputerze, dobre krzesło to podstawa, nie fanaberia. Jeżeli sam znasz lub używasz świetnego krzesła biurowego u siebie, napisz nam w komentarzu :)

Autorką tego artykułu jest Ania Dominiak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>