Keyshorts od kuchni: automatyzacje w Illustratorze z których korzystamy w produkcji naklejek

W pierwszym odcinku serii „Keyshorts od kuchni“ pokażę wam z jakich automatyzacji korzystamy w programie Adobe Illustrator do tworzenia i produkcji naklejek na klawiaturę oraz skórek, dostępnych na Keyshorts​.com i Keyshorts​.pl. Obecnie (lipiec 2016) w ciągu tygodnia muszę przygotować około stu naklejek. Specyfika produktu wymaga indywidualnego podejścia do projektowania niemal każdej naklejki. Jest to także świetny powód do tego, by automatyzować co się da.

Wszyscy powinni pracować mądrze, nie ciężko. Nie ma durniejszego sposobu na marnotrawienie czasu niż powtarzanie w kółko tych samych czynności. Więc co w Keyshortsach automatyzujemy? Prawie wszystko.

Najpierw podstawy

Przygotowanie do druku naklejki wygląda następująco:

1. Otwieram w Illustratorze szablon klawiatury danego klienta. Każdy szablon jest połączeniem modelu laptopa/klawiatury i układu językowego (tak, to nie tylko QWERTY). Niestety nie da się stworzyć jednego uniwersalnego szablonu, ponieważ kształtów klawiatur i kombinacji klawiszy są tysiące. Próbowaliśmy to uprościć na początku naszej przygody z naklejkami na klawiaturę, ale był to błąd.

Widok początkowego szablonu naklejki

Widok początkowego szablonu naklejki

Szablon jest tworzony od podstaw tylko wtedy, gdy napotykamy nową klawiaturę lub nowy układ klawiatury potrzebny do kształtu klawiatury, którą już znamy. Czasami tylko fragment jest inny niż szablon, który już mamy w zasobach (zdarzają się drobne różnice typu ikony na klawiszach F, czy sekcja numeryczna w laptopach 15-calowych). W ten sposób, im dłużej tworzymy ten biznes, tym mniej pracy musimy wykonać od podstaw.

2. Importuję i pozycjonuję grafikę stanowiącą tło naklejki. Tak naprawdę, mam do tego akcję (dziwnie zwaną „operacją“ w polskiej wersji Illustratora). Każda grafika i jej położenie jest zapisane w osobnej akcji. Niektóre z nich zawierają też skalowanie i obracanie tejże grafiki. To automatyzacja #1. (EDIT styczeń 2017: z uwagi na to, że mamy teraz dużo więcej wzorów, akcje stały się nieporęczne. Przypisałem skrót klawiszowy do polecenia File > Place, oraz korzystam z pewnego triku: zamiast klikać na dokument by umieścić grafikę, klikam i przeciągam, co pozwala na wstawienie od razu przeskalowanej wersji.)

3. Następnie muszę umieścić nasze logo na spacji. Są dwie wersje - dla ciemnego i jasnego tła. Na początku obie wersje logo były umieszczane w szablonach poza obszarem dokumentu. Musiały niestety być ręcznie przesuwane na spację. Teraz używam dwóch oddzielnych akcji - jednej do wstawienia na miejsce logo w wersji na jasne tło, i drugiej z logo na ciemne tło. To automatyzacja #2.

4. Potem zmieniam nazwę wzoru/naklejki, by klient mógł zweryfikować czy otrzymał prawidłowy produkt. Jest to także niezmiernie przydatne podczas pakowania zamówień :) Nie znalazłem do tej pory sensownego sposobu na automatyzację tego kroku, być może variables (zmienne) mogłyby tu pomóc.

Automatyzacja tekstu

5. Prawie zawsze muszę zmienić kolor napisów na klawiaturze — chodzi o to, że niektóre wzory i tła wymagają innego koloru napisów ze względu na ich czytelność. O ile wiem, nie ma jednoklikowego sposobu na ten problem. Moje rozwiązanie polega na zaznaczeniu zawartości całej warstwy z napisami (klikam w czerwony kwadracik na ilustracji poniżej) i kliknięciu w panelu akcji na akcję BIALE LITERY.

Akcje (Operacje) z których korzystam

Akcje (Operacje) z których korzystam

Używam i uwielbiam Button Mode w panelu akcji. W ten sposób mam szybki dostęp do wielu akcji za pomocą jednego kliku. Aby przełączyć widok panelu w ten tryb, kliknij w ikonę opcji w górnym prawym rogu panelu i wybierz Button Mode.

Akcja konwertuje wszystkie obiekty tekstowe do krzywych (skrót: cmd/ctrl+shift+O) i zamienia wszystkie obrysy na wypełnienia. Stworzyłem do tego własny skrót: cmd/ctrl+opt/alt+O, ponieważ to polecenie nie ma domyślnego skrótu w Illustratorze. Dlaczego zamieniać obrysy na wypełnienia? Ponieważ kiedy zaznaczysz jednocześnie wypełnienia, obrysy i obiekty tekstowe, nie możesz zmienić ich koloru - otrzymasz znaki zapytania w próbkach kolorów dla wypełnienia i obrysu (pokazuje to ilustracja poniżej).

Po zamianie wszystkiego na wypełnienia, mogę łatwo zmienić ich kolor. W przypadku bieli dzieje się to automatycznie w akcji. Jeżeli potrzebuję inny kolor, mogę go potem zmienić ręcznie w kilka sekund. To jest automatyzacja #3.

Illustrator typ wypełnienia

6. W przypadku niektórych wzorów naklejek, litery i napisy muszą być obrysowane, by poprawić czytelność. Na przykład - nie możesz umieścić białego lub czarnego napisu na zdjęciu z drobnymi kwiatami (lub jakąkolwiek złożoną strukturą). Zawsze będą obszary, gdzie zarówno biały jak i czarny tekst będą niewidoczne. Nie możesz także zadowolić się nadaniem obrysu do tekstu zamienionego na krzywe. Taki obrys będzie dodany domyślnie po obu stronach krzywej i uwierz mi, to nie wygląda dobrze. Oczywiście można pokombinować z położeniem obrysu względem krzywej w panelu Strokes, ale czasami daje to złe wizualnie rezultaty. Poza tym, mój sposób rozbija tekst i jego obrys na dwa oddzielne obiekty, które dają się potem łatwo manipulować.

Recepta na fajnie wyglądający obrysowany tekst jest następująca: zamienić wszystkie krzywe tekstowe w jeden obiekt, potem odsunąć krzywą o zadany wymiar (Offset Path), a następnie zmienić kolor rozszerzonego obiektu. Tak to działa w szczegółach:

6a. Zaznaczamy cały tekst (a w zasadzie krzywe tekstowe), rozgrupowujemy używając skrótu cmd/ctrl+shift+G (nie jest to niezbędne, ale ja mam ikony stanowiące grupy pojedynczych obiektów), a następnie tworzymy z tego ścieżkę złożoną (Compound Path… to ten sekret). Skrót do tego to cmd/ctrl+8. Teraz mamy jeden obiekt złożony z wszystkich napisów i ikon, niebędący grupą — to ważne.

6b. Teraz wybieramy polecenie z menu Object > Path > Offset Path (Przypisałem mu skrót klawiszowy cmd/ctrl+shift+opt/alt+O dla wygody). Używam zwykle odstępu wynoszącego 0,25 mm. W razie gdybym potrzebował „grubszego“ obrysu, mogę po prostu wykonać akcję jeszcze raz, ale na obrysie.

6c. Powstały w punkcie 6b obiekt mamy z automatu zaznaczony, więc zmieniamy jego kolor na coś kontrastowego. Ten cały krok mam też zapisany w akcji. Na ilustracji poniżej widać, jak dobry jest efekt końcowy (dolne litery) w porównaniu do obrysowywania krzywych tekstowych (u góry). To jest automatyzacja #4.

Różnica między obrysem nadawanym obiektowi tekstowemu, a moim sposobem na obrys z tekstu

Różnica między obrysem nadawanym obiektowi tekstowemu (góra), a moim sposobem na obrys z tekstu (dół).

Prepress i gotowanie PDFa

7. Kolejna automatyzacja zrodziła się z powodu takiego, że aby wydrukować coś w zewnętrznej drukarni, trzeba zamienić wszystkie teksty na krzywe i obrysy na wypełnienia. Przede wszystkim drukarnie nie mają wszystkich możliwych fontów zainstalowanych u siebie. Niektóre specyficzne maszyny drukarskie nie obsługują także grubości obrysów i innych parametrów PDFów. Tak, możesz umieścić fonty w PDFie, ale osobiście miałem problemy z tą funkcją i nie chcę marnować czasu w przyszłości.

Aby to wszystko wykonać, używam skrótu cmd/ctrl+A do zaznaczenia wszystkich obiektów na dokumencie, potem konwertuję je na krzywe i zamieniam wszystko na wypełnienia. Wadą tego rozwiązania jest minimalna edytowalność finalnego PDFa, ale nie jest mi to potrzebne, skoro z PDFa drukarnia ma tylko drukować.

Teraz nadszedł czas na eksport gotowego projektu do PDF. Moje specyficzne ustawienia PDFa bazują na domyślnym presecie High Quality Print. Zmieniłem następujące rzeczy: w zakładce General wyłączyłem opcję Preserve Illustrator Editing Capabilities (skoro moja drukarnia pracuje w Corel Draw, ta opcja i tak nie jest przydatna), wyłączyłem także Optimize for Fast Web View (optymizuj do szybkiego wyświetlania w internecie). Z zakładki Marks and Bleeds włączone mam Trim Marks (znaczniki cięcia są potrzebne drukarni) i używam 2mm spadu. W zakładce Output opcję Color Conversion mam ustawioną na Convert to Destination (Preserve Numbers) i docelowy profil kolorów Destination ustawiony na Coated FOGRA39, ponieważ jestem w Europie.

Zapisałem te ustawienia jako preset. W górnym prawym rogu okna dialogowego Save Adobe PDF kliknij na ikonę dysku. Wprowadź nazwę swojego presetu i kliknij OK. Teraz możesz uzyskać dostęp do swoich ustawień z listy Adobe PDF Preset. Szkoda tylko, że nie można usunąć niektórych domyślnych presetów, lub przesunąć własnych na górę listy (hint hint, Adobe). To jest automatyzacja #6.

8. Finalny krok jest opcjonalny. Mogę go pominąć, jeśli pracuję ze stworzonym wcześniej szablonem. Jeśli tworzę nowy szablon, muszę także wyeksportować PDFa z obrysami klawiszy do plotera tnącego. Ploter musi wiedzieć gdzie ma nacinać folię (kiss-cut) i tenże plik do tego właśnie służy.

Wyłączam widoczność i usuwam wszystkie warstwy poza warstwą obrysów. Moja drukarnia wymaga obrysów o grubości 0.25 mm i w kolorze C0 M100 Y0 K0. Wszystkie te kroki są zapisane w jeszcze jednej akcji. To końcowa automatyzacja #7.

To wszystko :-) Mam nadzieję, że pokazałem tutaj coś, co pomoże Ci w pracy lub zainspiruje do automatyzowania swoich godzin spędzonych w Illustratorze. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł, nie zapomnij udostępnić go w social media :-)